ROBERT GEYER (1888-1939)

Nazywany ostatnim Lodzermenschem, Robert Geyer pokazał swym życiem, że można odnosić sukcesy, być bogatym człowiekiem i wykorzystywać to dla dobra swego kraju i  społeczności lokalnej.

Urodził się w 1888 roku, w bogatej rodzinie łódzkich fabrykantów. Był synem Gustawa, wnukiem Ludwika Geyera, założyciela słynnej Białej Fabryki przy ulicy Piotrkowskiej. Ta niemiecka rodzina, była jednak bardzo przywiązana do polskiej kultury. W rosyjskim spisie ludności Łodzi z 1912 roku, Geyerowie jako jedyni przemysłowcy, zadeklarowali polską narodowość. Młody Robert uczył się w Łodzi, gdzie ukończył gimnazjum i Szkołę Kupiectwa. Następnie studiował w Dreźnie, w Wyższej Szkole Handlowej. W 1912 roku powrócił do kraju i rozpoczął pracę, jako dyrektor handlowy w rodzinnym przedsiębiorstwie.

Niezwykłą popularność zyskał wśród Łodzian, w trudnym okresie pierwszej wojny światowej. Działał wówczas w Głównym Komitecie Obywatelskim, zajmując się sprawami finansowymi. Często wspomagał miasto własnymi pieniędzmi. Sprzeciwiał się też niemieckim rekwizycjom, za co został nawet aresztowany. Pomagał żołnierzom Polakom oraz rodzinom poległych.

Po wojnie, już w niepodległej Polsce, Geyer na krótki czas wycofał się z rodzinnej firmy. Wkrótce jednak znów podjął biznes i wraz z bratem i kuzynem zasiadał w radzie nadzorczej firmy Geyerów. Przedsiębiorstwo początkowo notowało bardzo dobre wyniki, w 1929 roku weszło nawet do kartelu Zrzeszenia Producentów Przędzy Bawełnianej. Nigdy nie odbudowało się jednak do stanu przedwojennej prosperity. Sytuacja zmieniła się gwałtownie w okresie wielkiego kryzysu. W 1934 roku firma ogłosiła upadłość. Dzięki energii i wytężonej pracy Roberta Geyera, możliwe było jednak wykupienie utraconej fabryki w 1937 roku i wznowienie jej działalności pod nazwą Świętojerskie Zakłady Przemysłowo-Handlowe.

Robert Geyer był ważną figurą polskiej gospodarki, miał duże wpływy w sferach rządowych. Zaangażował się również w politykę. W 1926 roku, wraz z innymi łódzkimi fabrykantami stworzył w mieście oddział konserwatywnej partii Stronnictwa Pracy Narodowej. Piastował wiele funkcji publicznych. Był prezesem Izby Przemysłowo-Handlowej w Łodzi oraz zasiadał w radzie centralnej Lewiatana. Poświęcał się jednak nie tylko biznesowi, ale wspierał i angażował się w liczne działania społeczne i charytatywne. Działał w Łódzkim Chrześcijańskim Towarzystwie Dobroczynności oraz Towarzystwie Budowy Domków Robotniczych. Przyczynił się do powstania Towarzystwa Przyjaciół Łodzi oraz powołania łódzkiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Wspierał również sport, działając w Towarzystwie Cyklistów Łódzkich i tworząc przy swojej fabryce klub sportowy “Geyer”. Nic dziwnego, że ta społeczna działalność i dobre warunki pracy zapewniane pracownikom, przysporzyły mu ogólnego szacunku.

Podczas okupacji Łodzi przez wojska niemieckie we wrześniu 1939 roku, był członkiem powołanego w mieście Komitetu Pomocy Więźniom. Wykorzystywał swoje wpływy i niemieckie pochodzenie, aby nieść pomoc Polakom. Nic dziwnego więc, że na rodzinę Geyerów spadły ciosy okupanta. 11 grudnia 1939 roku został aresztowany jego stryjeczny brat Karol. Robert interweniował u władz niemieckich o jego zwolnienie. W nocy z 11 na 12 grudnia, w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach, został zamordowany wraz z siostrzeńcem Guido, przez funkcjonariuszy Gestapo. Niemcy aby ukryć tę zbrodnię nakazali pogrzeb nocą, bez świadków, prócz najbliższej rodziny. Pomimo tego, obecny był tłum robotników z jego fabryki, a ziemię spowijały biało-czerwone kwiaty.